Patrzysz na wypowiedzi wyszukane dla frazy: co znaczy arg
Temat: zakamuflowane dzieci
W wiadomości <c7r06g$3o@atlantis.news.tpi.pl
<my.em@autograf.plpisze:
Ale co oznacza argument wypowiedziany w trybie zgryźliwym?
cóż, byłem pewien, że choćby dziewiątka w orkesie nie pozwoli mieć żadnych
wątpliwości co do tego, że w tym trybie naigrywam się, przewidując różne
bzdurne argumenty które zapewne w odpowiednim czasie z odpowiednich ust
(np na odpowiednich częstotliwościach, w Polsce i Ameryce) z całą
pewnością padną.
Pawle. Ponieważ wyrażasz tylko najmniejsze
wątpliwości :P
bo w kompleksy mnie wpędzisz!
Temat: zakamuflowane dzieci
Użytkownik "Pawel Dunczewski" <pdu@hell.org.AntySpam.plnapisał w
wiadomości
W wiadomości <c7r06g$3o@atlantis.news.tpi.pl
<my.em@autograf.plpisze:
| Ale co oznacza argument wypowiedziany w trybie zgryźliwym?
cóż, byłem pewien, że choćby dziewiątka w orkesie nie pozwoli mieć żadnych
wątpliwości co do tego, że w tym trybie naigrywam się, przewidując różne
bzdurne argumenty które zapewne w odpowiednim czasie z odpowiednich ust
(np na odpowiednich częstotliwościach, w Polsce i Ameryce) z całą
pewnością padną.
O ja nierozsądny!
bo w kompleksy mnie wpędzisz!
No teraz jedyną osobą, która może mieć kompleksy jestem ja! Jak mogłem nie
zauważyć, że to żart jedynie, a nie zaprzeczanie sobie? Mnie się zdawało, że
w każdym żarcie ziarno własnej opinii tkwi...
m.e
PS. No i ten zgryźliwy ton!... eh
Temat: kontrolka 115 kbps
| Odpowiedz: news:a9soc2$keu$1@news.onet.pl
To w cale nie jest odpowiedz na tego posta. Nie odpierasz w nim
moich argumentow. Dyskusja z takim kretynem jak ty nie
ma sensu zaluje ze sie dalem wciagnac
Po pierwsze jakich argumentów?
Podaj mi Twój post gdzie przytoczyłeś chociaż jeden argument!
Chłopcze, ty chociaż wiesz co to znaczy argument? Jeżeli nie to poszukaj
znaczenia tego słowa w słowniko.
E, ułatwie Ci: "argument (łc. argumentum 'treść, dowód') to fakt, który
dowodzi słuszności wypowiedzi" - wd Słownika Wyrazów Obcych.
Tak więc jeszcze taz się pytam, gdzie ten argument?
- moge tylko zgadywac
- nie jestem jasnowidzem
To są argumenty? Buauahahahahahahahahah!!!
Co do impertynencji: "To, ze przyjales styl swojego szanownego przedmowcy
swiadczy
zle o Tobie" - znajome słowa? He? Robisz ze swojej gęby dupe?
Temat: Sumowanie w autofiltrze
emel napisał(a):
Witam!
Może to głupie pytanie, ale jakoś nie bardzo wiem jak sobie poradzić.
Jak spowodować aby komórka podsumowująca pod kolumną sumowała tylko widoczne
komórki? Często korzystam z autofiltra i bardzo byłyby mi potrzebne funkcje:
- zliczająca widoczne komórki
- sumująca wartości w widocznych komórkach
Pomocy!
Emel
Nie ma głupich pytań,
są tylko głupie odpowiedzi :-))
Zapoznaj się z funkcją SUMY.POŚREDNIE
jest stosowana w poleceniu Dane | Sumy pośrednie...
ale można użyć jej "ręcznie".
Np. gdybyś chciał zsumować liczby w obszarze C4:C24
to formuła wyglądałaby tak:
=SUMY.POŚREDNIE(9;C4:C24)
A jak byś zechciał wyliczyć ilość ilość komórek niepustych to
tak:
=SUMY.POŚREDNIE(3;C4:C24)
Pierwszy argument oznacza użytą funkcję przez funkcję
SUMY.POŚREDNIE
Nr dla poszczególnych funkcji znajdziesz w helpie.
Powodzenia.
__________
Stanislaw
Temat: Sumowanie w autofiltrze
Zapoznaj się z funkcją SUMY.POŚREDNIE
jest stosowana w poleceniu Dane | Sumy pośrednie...
ale można użyć jej "ręcznie".
Np. gdybyś chciał zsumować liczby w obszarze C4:C24
to formuła wyglądałaby tak:
=SUMY.POŚREDNIE(9;C4:C24)
A jak byś zechciał wyliczyć ilość ilość komórek niepustych to
tak:
=SUMY.POŚREDNIE(3;C4:C24)
Pierwszy argument oznacza użytą funkcję przez funkcję
SUMY.POŚREDNIE
Nr dla poszczególnych funkcji znajdziesz w helpie.
Powodzenia.
__________
Stanislaw
----------------------------------
Ale sumy.pośrednie działają zarówno w przypadku komórek ukrytych jak i
odkrytych.
A mnie zalezy aby suma dotyczyła tylko widocznych komórek
emel
Temat: AMD ATHLON
"Piotr Karpinski" <k@it.com.plwrote in message
| Gadasz głupoty koleś.
| MS
Znasz takie pojęcia jak fakty i argumenty, może jakieś wytoczysz...
Lepiej sprawdź w co znaczy argument, bo inaczej będziesz gadał typowe dla
pecetowca bzdury
...aaaaaaakysz na pl.comp.os.macintosh tam jest zgrupowanie fanatykow. Znasz
pojecie "fanatyk"?
Wiekszosc ludzi na tej grupie ma przecwiczone to co Ty widzisz dopiero na
horyzoncie. Wiec nie zaczynaj jalowej dyskusji bo ta grupa od tego nie jest.
Jacek
Temat: AMD ATHLON
"Piotr Karpinski" <k@it.com.plwrote in message
| Gadasz głupoty koleś.
| MS
Znasz takie pojęcia jak fakty i argumenty, może jakieś wytoczysz...
Lepiej sprawdź w co znaczy argument, bo inaczej będziesz gadał typowe dla
pecetowca bzdury
Mam jeden poważny argument. Obok mnie stoi G4. Służy tylko jako RIP
bo do pracy wolę druprocesorowego PC
MS
Temat: AMD ATHLON
| Gadasz głupoty koleś.
| Znasz takie pojęcia jak fakty i argumenty, może jakieś wytoczysz...
| Lepiej sprawdź w co znaczy argument, bo inaczej będziesz gadał typowe
dla
| pecetowca bzdury
Mam jeden poważny argument. Obok mnie stoi G4. Służy tylko jako RIP
bo do pracy wolę druprocesorowego PC
Cos z Toba musi byc nie tak ;)
Nie lubisz odpustowego plastiku?
Q
Temat: Header include guard
Adam Karpierz wrote:
Użytkownik "Artur Bać" <artur_nos@ebasoft.com.plnapisał:
| this mozna pominac z pospiechu nie uwagi, braku konsekwencji.
| przedrostka nazwy nie da sie pominac.
Rownie dobrze mozna zamiast:
this-nazwa = nazwa;
napisac z pospiechu czy nieuwagi:
nazwa = nazwa
jak i zamiast
m_nazwa = nazwa;
napisac z pospiechu czy nieuwagi:
nazwa = nazwa;
| Cos czego nie da sie pominac stanowi lepszy gwarant
| poprawnosci napisanego kodu.
Zwlaszcza ze inni uzywaja np a_ zamiast m_
Slusznie zreszta bo to oznacza 'atrybut'.
A jeśli oznacza 'argument'?
m_ to niby co ma oznaczac ?
'Member data' lub 'memeber field'
pzdr
Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtkuTemat: Header include guard
Użytkownik "Sebastian Kaliszewski" <s.usun@informa.i.to.tez.plnapisał:
A jeśli oznacza 'argument'?
No wlasnie !
| m_ to niby co ma oznaczac ?
'Member data' lub 'memeber field'
A nie 'memory variable' ?
Przysiaglbym ze wlasnie to. ;)
AK
Temat: Rekurencja
procedure Licz(n:integer);
begin
if n9 then Licz(n div 10);
writeln(tab[n mod 10]);
end;
To już jest paranoja.
Konkurs: kto napisze najdłuższą procedurę rekurencyjną dodającą 1 do
argumentu? Głębokość zagnieżdżenia wywołania rekursywnego ma być równa
co najmniej N*log(N) (N oznacza argument).
AG
Temat: Rekurencja
Andrzej Grażyński wrote:
| procedure Licz(n:integer);
| begin
| if n9 then Licz(n div 10);
| writeln(tab[n mod 10]);
| end;
To już jest paranoja.
Konkurs: kto napisze najdłuższą procedurę rekurencyjną dodającą 1 do
argumentu? Głębokość zagnieżdżenia wywołania rekursywnego ma być równa
co najmniej N*log(N) (N oznacza argument).
Nie jestem przekonany, czy jest to dobry pomysł na konkurs na procedurę
rekurencyjną. Najdłuższa w sensie długości/działania?
function dodaj(a : integer);
begin
result:=a+random(2);
if result=a then
result:=dodaj(a);
asm
nop
nop
nop
nop
nop
nop
nop
nop
nop
nop
nop
nop
end;
end;
Przy wyłączonej optymalizacji ma szansę się nigdy nie skończyć, choć
[algorytmicznie] działa prawidłowo (!).
Polecałbym raczej zrobić konkurs na najszybsze / najkrótsze /
najwydajniejsze rozwiązanie jakiegoś problemu, bo tu można się produkować na
setki stron. A wbrew pozorom, rekurencja jest w niektórych przypadkach
szybsza od innych rozwiązań i nie musi zapychać stosu (vide rekurencja
ogonowa o ile Delphi umie takową obsłużyć w sensie: odpowiednio
skompilować).
AG
Pozdrawiam -- Spook.
Temat: Rekurencja
Tomasz Sanecki napisał(a):
Andrzej Grażyński wrote:
| Konkurs: kto napisze najdłuższą procedurę rekurencyjną dodającą 1 do
| argumentu? Głębokość zagnieżdżenia wywołania rekursywnego ma być równa
| co najmniej N*log(N) (N oznacza argument).
funkcja ma byc tylko i wylacznie jednoargumentowa rozumiem?
Jednoargumentowa. Im głupsza tym lepsza.
Bo jeśli ktoś generuje cyfry integera w sposób rekurencyjny to już kurde
trzeba wysiadać.
Temat: Rekurencja
On 1/24/2006 9:31 PM, Andrzej Grażyński wrote:
Tomasz Sanecki napisał(a):
| Andrzej Grażyński wrote:
| Konkurs: kto napisze najdłuższą procedurę rekurencyjną dodającą 1 do
| argumentu? Głębokość zagnieżdżenia wywołania rekursywnego ma być
| równa co najmniej N*log(N) (N oznacza argument).
| funkcja ma byc tylko i wylacznie jednoargumentowa rozumiem?
Jednoargumentowa. Im głupsza tym lepsza.
Bo jeśli ktoś generuje cyfry integera w sposób rekurencyjny to już kurde
trzeba wysiadać.
Może to nie najgłupsze, ale moje zgłoszenie wygląda tak:
function DodajJeden(liczba: Integer): Integer;
begin
if liczba < 0 then
Result := DodajJeden(Succ(liczba)) - DodajJeden(0)
else
if liczba 0 then
Result := DodajJeden(Pred(liczba)) + DodajJeden(0)
else
Result := Succ(liczba);
end;
:)
Pozdrawiam,
Morris
Temat: weryfikacja pola textarea
On Mon, 8 Jan 2007 21:14:19 +0100
"p4oj" <p@USUNop.plwrote:
[...]
Jak to rozwiazać?
Skorzystać z api edytora.
np:
var fced = FCKeditorAPI.GetInstance('eee');
var zawartosc = fced.GetXHTML(true);
'eee' oznacza argument wywołania obiektu fckeditora, np:
var objEd = new FCKeditor('eee');
Poczytaj dokumentację, jest nieźle napisana.
Temat: weryfikacja pola textarea
var fced = FCKeditorAPI.GetInstance('eee');
var zawartosc = fced.GetXHTML(true);
'eee' oznacza argument wywołania obiektu fckeditora, np:
var objEd = new FCKeditor('eee');
Poczytaj dokumentację, jest nieźle napisana.
Wielkie dzięki.
Pozdrawiam
Temat: alternatywny kompilator i configure
Sat, 6 Mar 1999, Jacek Popławski pisze:
# Extract the first word of "gcc", so it can be a program name with args.
set dummy gcc; ac_word=$2
configure jest tworzone na podstawie configure.in i /usr/lib/autoconf/*
programem autoconf. Powyższe sugeruje, że to nie było napisane
bezpośrednio w tej postaci (bo od razu byłoby ac_word=gcc), tylko
utworzone z czegoś innego. Być może należałoby sięgnąć głębiej i zmienić
to u źródła, czyli chyba (zgaduję) w configure.in, i wywołać autoconf,
coby wygenerował świeże configure.
czy $2 nie oznacza przypadkiem argumentu skryptu?
Czasem tak, czasem oznacza argument funkcji (help function), ale w tym
przypadku jest ustawiane przez set (help set) i służy to do podzielenia
"gcc" na słowa, a dokładniej do wycięcia pierwszego słowa z "gcc" (to nic,
że to już jest jednym słowem - to zostało wypełnione przez autoconfa).
PS. Nie prościej zainstalować egcs pod nazwą gcc? (chyba że masz jądro
2.0.x i chcesz je kompilować i nie chcesz ryzykować)
Temat: uszkodzony plik w Excellu
Ratunku - mam ważne dane w pliku excella i nie mogę go otworzyć.
Mam komunikat, że plik jest uszkodzony.
Może jest jakiś programik do odzysku danych z takiego pliku
Programiki to:
1. Excel Recovery
2. Excelfix
Lub spróbuj: wpisać do nowego arkusza w pierwszą komórkę:
[nazwapliku].[nazwaarkusza]!a1 i przeciągnąć w dół i bok na zakres komórek w
uszkodzonym pliku. Procedura nie pozwala na odzyskanie makr!!!! Jeżeli w
komórkach pojawią się teksty typu "Arg" oznacza to że komórka nie może być
importowana.
Temat: Atkins Zombies
Dnia 03/05/04 09:11, Użytkownik klamliwa eulalia napisał:
hmmmm tak czy siak jedno jest stanem drugie procesem, czyli jedno jest
elementem drugiego....
to ze atkins i ludzie w usa uzywaja tego zamiennie to nie jest zaden
argument, oznacza tylko tyle ze nie kumaja roznicy miedy stanem a procesem,
gorzej bo ty tez nie kumasz i jeszcze publicznie sie do tego
przyznajesz....widzisz znajomosc angielskiego nawet na wysokim poziomie
czasem nie wystarcza do ogarniecia niektorych pojec....
a atkins powinien sie w grobie czerwienic ze wstydu ze takich pojec nie
odroznia, bo to tak jakby ktos powiedzial:
" a tak cukrzyca, tak hipoglikemia wszystko jedno to to samo......"
zatem radze zastanowic sie nad wlasnym rozgranieciem, i pomyslec czym sie
roznic stan od procesu......
O ile pamiętam Evunia tłumaczyła mi, że Atkins użył terminu lipoliza
zamiast ketoza celowo, wyjaśniając, że ketoza się ludziom kojarzy z
kwasicą ketonową, czyli pejoratywnie. (Evuniu, jeśli przekręciłam sens
Twojej wypowiedzi, to bij i prostuj! =]) Zastanawiałam się wtedy, czy to
aby ma sens, bo chyba lepiej łopatologicznie wytłumaczyć różnicę między
ketozą a kwasicą, niż świadomie wprowadzać ludzi w błąd, że można tych
terminów używać zamiennie, bo są równoznaczne. Jak widać niektórzy
czytają Atkinsa absolutnie bezkrytycznie i nie przychodzi im do głowy,
że ten mógłby napisać coś, co nie jest zgodne z prawdą (nawet, jeśli w
dobrej wierze).
Pozdrawiam,
Karola
Temat: AVR C co to robi??
Grupki wrote:
| if (zmienna & (1<<3))
Jesli bit nr. 3 jest zapalony w zmienna to ...
Czyli 1<<3 oznacza argument dla funkcji AND??
Czy mozliwa jest opcja 0<<4 przy jakiejs innej funkcji i to by testowalo 4
bit??
Temat: AVR C co to robi??
| Grupki wrote:
| if (zmienna & (1<<3))
| Jesli bit nr. 3 jest zapalony w zmienna to ...
Czyli 1<<3 oznacza argument dla funkcji AND??
Tak. To maska do iloczynu (&).
Dziesiętne 1 (czyli np. 00000001bin) przesunięte o 3 bity w lewo (<<)
Czy mozliwa jest opcja 0<<4 przy jakiejs innej funkcji i to by testowalo 4
bit??
Zera nie ma sensu przesuwać:)
1<<4
Pozdrawiam,
Szymon
Temat: AVR C co to robi??
Grupki wrote:
| Grupki wrote:
| if (zmienna & (1<<3))
| Jesli bit nr. 3 jest zapalony w zmienna to ...
Czyli 1<<3 oznacza argument dla funkcji AND??
Operator << to przesunięcie o daną liczbę bitów w lewo. W tym przypadku:
((000...00001)bin << 3) == (000...01000)bin == (8)dec
Operator & to operacja AND na poziomie bitów. Czyli przykładowo binarnie:
00001011
& 00000110
----------
00000010
To samo w zapisie dziesiętnym:
11 & 6 = 2
Czy mozliwa jest opcja 0<<4 przy jakiejs innej funkcji i to by testowalo 4
bit??
To akurat nic nie zmieni... (0000000...0 << 4) == 0000...0000 :
Pozdrawiam
Czarek
Temat: AVR C co to robi??
Grupki pisze:
| | | | | Grupki wrote:
| | if (zmienna & (1<<3))
| Jesli bit nr. 3 jest zapalony w zmienna to ...
| Czyli 1<<3 oznacza argument dla funkcji AND??
| Tak. To maska do iloczynu (&).
| Dziesiętne 1 (czyli np. 00000001bin) przesunięte o 3 bity w lewo (<<)
Czyli to to samo co:
if (zmienna & 0b00000100) tylko inaczej zapisane ??
Tak. Ustawia 1 na najmłodzym bicie a potem przesuwa operatorem << o
zadaną liczbę pozycji. Łatwiej widać który bit zapalasz niż gdy
wpisujesz 0b00010000.
Temat: do używających n6650
Beerman napisal dnia 2005-03-03 22:56:
Adamec napisał(a):
| Witam, mam zamiar zmienić swoją 6310i na 6650. W teście wyczytałem że
| ma kiepski wyświetlacz - prawda to? (wiem że ma 4tys kolorów)
| jak oceniacie ten telefonik? jakieś wady/zalety?
| Dzięki. Adamec
Jej-Jej nic nie powie?
:P
Zapewne nie, bo tu trzeba by podać *rzeczowe* argumenty. A on nie wie co
to znaczy argument, a co dopiero rzeczowy. :)
pozdr
Temat: RFD: pl.soc.wegetarianizm - zmiana opisu
"siwa" <siwa@bez_tego.vege.plwrote in message "Pszemol" <Psze@PolBox.comtako rzecze w
news:anva5o$ld3$1@flood.xnet.com :
| Kolejny argument personalny? A obiecaliście się powstrzymywać.
Czytaj co piszesz - walisz w nas argumentami personalnymi i oburzasz się jak
ktoś o Tobie pisze?
W sumie to Twój standardowy sposob dyskutowania, ale postaraj się powstrzyma
Sprawdź sobie w słowniku co to znaczy argument ad personam
i nie insynuuj mi tutaj, że opisanie sytuacji przez porównanie
całej grupy wegetarian do najeźdżców jest argumentem personalnym.
Temat: RFD: pl.soc.wegetarianizm - zmiana opisu
Sprawdź sobie w słowniku co to znaczy argument ad personam
i nie insynuuj mi tutaj, że opisanie sytuacji przez porównanie
całej grupy wegetarian do najeźdżców jest argumentem personalnym.
To weź jakiś dobry słownik, bo przy pewnych obwarowaniach terminu
"najeźdźcy" jest to ad personam. Tylko dobry słownik.
Paweł
Temat: RFD: pl.soc.wegetarianizm - zmiana opisu
"bazyli4" <bazy@poczta.nospam.onet.plwrote in message | Sprawdź sobie w słowniku co to znaczy argument ad personam
| i nie insynuuj mi tutaj, że opisanie sytuacji przez porównanie
| całej grupy wegetarian do najeźdżców jest argumentem personalnym.
To weź jakiś dobry słownik, bo przy pewnych obwarowaniach terminu
"najeźdźcy" jest to ad personam. Tylko dobry słownik.
Nie mam na tyle dobrego... Jeśli Ty masz to zacytuj, proszę!
Przyda nam się w tej dyskusji znać dobrą definicję aby unikać
tego typu argumentów bardzo nisko cenionych w każdej dyskusji...
Temat: RFD: pl.soc.wegetarianizm - zmiana opisu
"Pszemol" <Psze@PolBox.comtako rzecze w
news:anvbuj$m7o$1@flood.xnet.com :
Sprawdź sobie w słowniku co to znaczy argument ad personam
Np. uporczywe nazywanie kogoś chamem i prostakiem?
Pasuje pod ad personam, czy raczej jest ad rem?
Temat: Ukrywających się
skolman wrote:
| sorry, ale nie potrafisz zignorowac takich "poklikaczy"? :)
mam ich na liscie w koncu :)
Hmm, ale co ten argument oznacza?...
Nie możesz rozmawiać (np. masz w opisie "proszę nie przeszkadzać" albo
"tylko WAŻNE sprawy"), znaczy nie możesz i tyle. Jak ktoś nie zrozumie i
spyta się potem, czemu nie odpowiedziałeś, to odpowiedz pytaniem, dlaczego
rozpoczął rozmowę, ignorując opis. I tyle, rozmowa skończona.
Poza tym zawsze, gdy ustawiłem opis "Jestem zajęty, proszę nie
przeszkadzać", faktycznie miałem spokój, nikt ze znajomych się nie odezwał.
Jeśli Twoi znajomi Cię ignorują, to chyba zły znak ;)
Pozdrawiam -- Spook.
Temat: Ukrywających się
Dnia 08-04-2006 o 20:05:24 Wojciech "Spook" Sura
<spook.no@unwanted_mail.op.plnapisał:
skolman wrote:
| sorry, ale nie potrafisz zignorowac takich "poklikaczy"? :)
| mam ich na liscie w koncu :)
Hmm, ale co ten argument oznacza?...
zwyczajnie (albo i nie) ludzie nie lapia roznicy.
jestem niedostepny - mam spokoj.
jestem dostepny - mam przerabane :)
Temat: "warszawskie dzieci..."
Krzysiek Kielczewski wrote:
Sami popatrzcie co *Moon* napisał:
| Chyba chciałeś napisać "zamiast argumentów używa potoków bluzgów"...
| ty jesteś tak na argumenty oporny, że nie jesteś w stanie ich
| dostrzec. jedyne co jarzysz, to bluzgi.
Bo w tym wątku niewiele więcej udało Ci sie napisać.
no mówię, że nie jarzysz.
a może nie wiesz co to znaczy argument.
już w pierwszym poście napisałem _dlaczego_ piętnuję warszawiaków i _czym_
jest PKiN.
ale to trzeba mieć IQ co najmniej 90, żeby to pojąć.
więc nie wymądrzaj się, po prostu nie kleisz.
idź spać.
moon
Temat: "warszawskie dzieci..."
Sami popatrzcie co *Moon* napisał:
no mówię, że nie jarzysz.
a może nie wiesz co to znaczy argument.
już w pierwszym poście napisałem _dlaczego_ piętnuję warszawiaków
Za miłośc do Pałacu. Czyli za coś czego nie ma.
i _czym_
jest PKiN.
Tego już nie napisałeś. Zmień dilera.
Krzysiek Kiełczewski
Temat: Nie chcę robic flejma, ale...
On Mon, 9 Aug 2004 17:15:21 +0200, Jacek Kijewski <ja@sail-ho.pl
wrote:
| Kazdy z nas ma szanse dokonac kilku morderstw, niezaleznie od uznania
| embrionu za czlowieka. Ale co to ma do rzeczy?
| Wyjasnij o co ci konkretnie chodzi...
| O to, że jeżeli uznajemy embrion za istotę ludzką, to jego uśmiercenie
| siłą rzeczy jest zabójstwem.
| Skoro kobieta, zanim zajdzie w ciążę wydala ze swojego organizmu kilka
| razy zapłodnione komórki, które nei zagnieździły się w macicy, to
| znaczy, że dokonuje zabójstwa.
Nie znaczy. Wskutek czego reszta wywodu idzie się czesać.
Znaczy. Argument takiej samej klasy. Skoro widzsz bład w dowodzeniu,
to go wskaż i opisz.
| Teraz pytanie - czy jest to zabójstwo przypadkowe, czy z premedytacją.
Skąd bierzesz taką kwalifikację zabójstw?
Z kodeksu karnego.
Temat: Nie chcę robic flejma, ale...
On Mon, 9 Aug 2004 20:53:15 +0200, Jacek Kijewski <ja@sail-ho.pl
wrote:
On Mon, 9 Aug 2004, Adam Płaszczyca wrote:
Niewygodne Jacek wyciął, więc powtózę:
| Kazdy z nas ma szanse dokonac kilku morderstw, niezaleznie od uznania
| embrionu za czlowieka. Ale co to ma do rzeczy?
| Wyjasnij o co ci konkretnie chodzi...
| O to, że jeżeli uznajemy embrion za istotę ludzką, to jego uśmiercenie
| siłą rzeczy jest zabójstwem.
| Skoro kobieta, zanim zajdzie w ciążę wydala ze swojego organizmu kilka
| razy zapłodnione komórki, które nei zagnieździły się w macicy, to
| znaczy, że dokonuje zabójstwa.
Nie znaczy. Wskutek czego reszta wywodu idzie się czesać.
Znaczy. Argument takiej samej klasy. Skoro widzsz bład w dowodzeniu,
to go wskaż i opisz.
| Nie wiem, co tam sobie rozbiłeś, ale póki nie przerobisz podstaw (w tym
| wysławiania się), ryzykujesz, że nikt nie zrozumie, o co Ci chodzi.
| Znów argumentów zabrakło?
Jakich i na co? Na te bzdury, co wypisujesz? Że nie wiesz, że plemnik ma
połowę chromosomów, a nie zestaw właściwy dla osobnika, że morderstwo jako
takie nie jest definiowane w kodeksie i to o sędziach?
Mogę to jedynie wyśmiać.
Rozumiem. Do obalenia ich potrzebne by było rozumowanie, a wysmiać to
idiota potrafi.
Temat: jak sie rozprawic z piratem drogowym?
Lesio5 wrote:
Nie rozumiesz. Uzylem po raz kolejny na tej grupie z premedytacja
neologizmu warWszawski. Bo twoje agrumenty (typu krowa o kobiecie) sa
po prostu wszawe.
Co to jest "agrument" ?
Jesli to mial byc "argument", to co znaczy "wszawy argument" ?
Wszawe to moga byc Twoje wlosy. Ale argument?
I co to znaczy "argument typu krowa o kobiecie" ? Jak w ogole argument moze
byc o czyms?
Moglbys sie w koncu nauczyc pisac po polsku i przestac uzywac slow, ktorych
znaczenia nie rozumiesz?
P.S.
Przyczepienie sie w odwecie (na wzor pani Golebiowskiej, rownie wyedukowanej
polonistki) do braku polskich liter w moich slowach zostanie zignorowane.
Temat: Zapraszam przeciwniko USA do DYSKUSJI
(producentow majatku narodowego) <-To jest socjalistyczna demagogia.
Oni produkuja wylacznie swoj majatek. Majatek narodowy to jest to czego
wlascicielem jest skarb panstwa. Z jakichs (hmmm... trudno mi sobie wyobrazic
jakich) powodow Bush kaze na swoje wojenki placic biednym a nie bogatym.
Co z tego ze rzad wydaje na MSW i MSZ. Chodzi mi o republikanska doktryne
zabierania biednym i dawania bogatym.
Oczywiscie jest argument, ze w Stanach ludzie wybrali sobie GWB. O.K. Ale taki
argument oznacza, ze w ogole nikogo wybranego demokratycznie nie mozna
krytykowac. Poza tym w USA media sa wlasnoscia kilku korporacji i dostep do
obiektywnej informacji o jakosci BBC jest bardzo trudny.
Miedzy innymi z powodu zniesienia Fairness Doctrine. Koncze dyskusje bo widze ze
tu jest klub samouwielbienia a nie forum dyskusyjne.
I na koncu argument z psem i czlowiekiem. Czy pani trzecia rzesza w ogole nie
uznaje statystyk, czy tylko te w ktorych USSA wyglada dobrze?
Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: Izrael rozważa bojkot Romana Giertycha?
Podajesz przykłady zachowania jednostek. Szefowa więzienia w Abu-Ghraib w Iraku
nazywała się Karpinski a k**ewka Clintona Lewinski. Czy to coś znaczy?
Argument że Izrael nie powinien bojkotowac Giertycha, bo w ubecji pracowali
żydzi, to sporo nadużycie logiki.
Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: nieuctwo autorytetów intelektualnych IIIRP Kulesza
twierdzisz, że profesor nie pobredził?
bardu napisała:
> Jakoś w dalszym ciągu to prof. Kulesza jest dla mnie autorytetem prawniczym w
> przeciwieństwie do Ciebie - niestety.
czy to oznacza (argument iż jest twoim autorytetm), że profesor sobie nie
pobredził ?
Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: Zbrodnia Marii Janion
Skadinad znam Kazie Szczuke. Jak sie dowiedziala, ze osoba prowadzaca jest niepelnosprawna to sie strasznie przejela, ze az rece jej drzaly. Powaznie nie wiedziala.
Warto zauwazyc, ze jako jedna z niewielu (podczas tego samego programu) nawolywaly przeciwko atakowania 'moherow'.
Nigdy sie nie smieje z cydzych nieszczesc. To ze ma swoje poglady, a te poglady nie sa komplementarne z pogladami innych ludzi to normalna rzecz. To sie nazywa roznica zdan.
Proponuje, zenby osoby dla ktorych 'lewak' oznacza argument przyjrzeli sie sobie i zobaczyli, ze sami maja zestaw pogladow, ktory jest duzo bardziej nienawistne niz jakiekolwiek poglady Kazi, ktora w kategoraich nienawisci nie operuje.
p.s. a swoja droga latkowanie ludzi na 'prawakow' i 'lewakow' to kpina. Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: Ashton potępia białoruskie represje
Znaczy to coś czy nic nie znaczy?
Wprawdzie nie zmieni to sytuacji w tej chwili polaków na Białorusi a
Łukaszenka to najzwyklej zignoruje ale...
w dyplomacji to bardzo wiele znaczy - argument tego co się dzieje będzie można
teraz podnosić często przeciwko białorusinom i w negocjacjach blokować im to
na czym będzie im zależało - czyli dostęp do rynków unijnych z ich towarami...
Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: Dolina Rospudy: Ministerstwo broni obwodnicy
Brawo Panie dyrektorze Doroszkiewicz ! To genialny argument. Oznacza to, że
najlepiej pobudować wszystkie autostrady przez tereny parków narodowych - nie
trzeba przecież wykupować terenu !!!
Ta mądrość powinna przynieść Panu sławę i awanse, gdyż jest na poziomie
obecnego rządu. Życzę dalszych sukcesów. Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: Klich o nowym szefie BBN: Jako pierwszy nazwał ...
realista1000 napisała:
> ferrment napisał:
> > Ty za to jesteś wielce wyrafinowanym "dyskutantem".
>
> Na to forum wystarczy aż nadto. Większość dyskutantów, to rozkrzyczana i
> nieprzyjmująca żadnych argumentów młódź, działająca na rzecz PO i Lewicy.
> Wysublimowanych wywodów nie zrozumieją - marny trud.
>
>
a oto wysublimowany argument realisty. Sprawdz co slowo argument oznacza.
maruś tego, niestety nie rozumie, bo Maruś to pewnie młody "pryszcz" z
młodzieżówki PO pyskujący na forum jak jego wodzowskie wzorce w sejmie Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: MON: 19-latkowie obowiązkowo do wojska
To, że obecna zasadnicza słuzba wojskowa niczego nie uczy to żaden argument.
Oznacza to jedynie, że jest ona źle zorganizowana i to należałoby zmienić.
Obronność, owszem zapewni armia zawodowa, ale jak najbardziej powszechna
umiejętnośc zachowania się w sytuacji kryzysowej (np. atak terrorystyczny) też
by się przydała, przyznasz? Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: Logarytmy
Gość portalu: jamiko napisał(a):
> Więc można to traktować, po podstawieniu, tak jak to zrobiłeś?
Oczywiście! Jak każdą inną funkcję. Zapis "funkcja[2]argument"
oznacza zawsze, że liczymy wartość funkcji w argumencie
i wynik podnosimy do kwadratu (taka umowa co do zapisu i tyle;
inaczej trzeba by całość brać w nawias i potęgę pisać za
nawiasem, a więc o dwa znaki w zapisie byłoby więcej - oczywiście
z nawiasami też jest legalne, tyle że dłuższe). Na pewno widziałeś to
przy okazji funkcji trygonometrycznych. Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: Do moderatora
Jesli chodzi o argumenty "ad personam"
to proponuje adminom, aby sobie te zagadnienie przegadali w wolnej chwili i
zdefiniowali - na wlasny uzytek, ale i nas o tym informujac - co to znaczy w
pyskowce (bo tu takich wiekszosc) argument "ad personam". Jak na razie to
wyglada to tak, ze jesli kogolwiek nick zostanie wymieniony w dyskusji, lub
polemista zwraca sie bezposrednio do autora, to post taki zostaje uznany za "ad
personam" i jest wycinany.
Dawalem tu kiedys przyklad dziwolaga Kropekuka/Gabriela.Casey. Otoz w nieomal
kazdym poscie pisze on "wszystkie polaczki to durnie". Zadalem adminom pytanie,
co nalezy robic w takim przypadku. Czy pisac 200-stronicowe eseje, w ktorych
bede ukazywal historie kultury i nauki polskiej, aby udowodnic ze jednak moze
nie wszyscy sa/byli durniami? Bo jak napisze "sam jestes duren" - to post taki
zostaje wyciety, zapewne z powodu wspomnianego ataku "ad personam". Zas
Kropekuka wisi sobie w najlepsze. Mimo, ze obrazil "ad personam" (i bez powodu)
40 milionow ludzi (nie liczac emigracji).
Oczywiscie na pytanie me nie doczekalem sie odpowiedzi. Dlatego tez proponuje,
abyscie postarali sie okreslic/zdefiniowac co to znaczy argument "ad personam"
w warunkach polemik forumowych - tu i teraz. Ja osobiscie tego pojecia w
tutejszych warunkach (i obyczajach) po prostu nie rozumiem. Przejrzyjcie sobie
watki. Co drugi post jest "ad personam". A tylko co dziesiaty jest wycinany
(mój co drugi). Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: TV4 o aborcji
Szanowna barbinator- a'propos empatii dla cudzych poglądów. Ja naprawde sądzę,
iż wielu ludzi dobrej woli może zupełnie szczerze opowiadać się za
depenalizacją aborcji. Wiele ich argumentów jest ciekawych i można się na ten
temat sensownie pokłócić, próbując "wczuć" się w ich stanowisko. Natomiast z
mojej perspektywy nie ma żadnej sensownej rozmowy z 2 typami argumentów
proaborcyjnych (sorry za skrót myślowy):
1: płód jest człowiekiem, ale i tak na aborcję trzeba pozwolić z jakichś tam
względów (a uwierz mi, są ludzie głoszący takie tezy...).
2: neutralność światopoglądowa wymaga, aby prawo nie wypowiadało się w kwestii
aborcji.
Pierwszy argument oznacza aprobate pozbawienia pewnej kategorii ludzi prawa do
życia-na takie dictum po prostu odechciewa mi się rozmowy
Drugi argument jest logicznie niepoprawny-nie da się z nim merytorycznie
polemizować bez uprzedniego rozjaśnienia znaczenia terminu "neutralność
światopoglądowa", co od kilku postów bezskutecznie chyba próbuję uczynić.
A co do tego zabijania Żydów, Cyganów itp.-mam nadzieję, że w przeciwieństwie
do ggigus, nie są ci obce zasady rozumowania poprzez analogię... Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: Walka ze słomianą kukiełką
Pa...Jacu!
Jak nie wiesz, co to znaczy argument "słomianej kukły", to sprawdź to, zanim
zaczniesz się kompromitować na forum.
Argument słomianej kukły polega na tym, że udajemy, że polemizujemy z oponentem,
a tak naprawdę argumentujemy przeciw tezom, których nasz oponent nigdy nie
wypowiedział. Czynimy tak, bo łatwiej jest nam przedstawić racje przeciw tym
wyimaginowanym tezom, niż tym rzeczywistym.
Faktem jest, że artykuł Lipszyca jest specyficzny - nie ma tu bezpośredniej
polemiki z tezami wypowiedzianymi przez Gutka bądź jego przedstawicieli. Dlatego
autor ma prawo w niektórych miejscach zarzucić Lipszycowi posługiwanie się tego
rodzaju argumentacją. Tym nie mniej nie wszędzie czyni to w sposób uzasadniony,
o czym pisałem we wsześniejszych postach. Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: spot wyborczy NOP :)
To nie jest manipulacja tylko wyciąganie wniosków z rozumowania Eda i maxa.
Słusznie obśmiałaś mnie, ale powiedz, czym różni się moja argumentacja odnośnie
napisu na klamrze od lęku przed gotykiem maxa. No bo cóż ma oznaczać pisanie
gotykiem, skoro - jak twierdzisz - pisanie "Bóg jest z nami" nic nie oznacza?
Argument pt. "Fobie lesbijsko geyowskie świadczą o ciasnocie umysłowej" ma taką
samą moc przekonywania jak ja bym napisał "tolerancja dla lobby lesbijsko-
gayowskiego świadczy o ciasnocie umysłowej". Przekonałem Cię tymi słowami, bo
Ty mnie jakoś nie? Ponieważ reprezentujesz poziom umysłowy szkoły wyższej, to
powinnaś wiedzieć, że tam gdzie jest wolność słowa, można sobie gadać i pisać
wszystko. Oczywiście, jeżeli narusza to albo przepisy karne albo czyjeś dobra
osobiste, podlega ocenie przez sąd karny albo cywilny. Cenzura prewencyjna (tak
zrozumiałem intencje Eda, czy źle?) nie jest standardem państwa prawa. Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: dziecko darem powierzonym
> Twoja argumentacja ma sens, ale tylko jako argumentacja przeciwko
> dofinansowywaniu in vitro z budżetu państwa.
Nie tylko. Czy twój argument oznacza, ze in vitro powinno być
dostepne dla każdego? Bo każdy teoretycznie moze współżyc?
> Nie ma też jednak przesłanek, by sądzić przeciwnie, że dzieci
poczęte z in vitr
> o
> będą częściej niż poczęte naturalnie wychowywać się w rodzinach
patologicznych.
> Czyżbyś uważała, że bezpłodność dotyka częściej ludzi ze
skłonnościami do
> tworzenia rodzin patologicznych? Że jak kobieta ma niedrożne
jajowody, to
> dlatego, że jest (ona lub jej mąż) sadystką lub alkoholiczką?
Oczywiście, ze nie. ALe czy to oznacza, ze absolutnie nie powinniśmy
się troszczyc o to kto tym rodzicem w wyniku in vitro zostanie? Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: dziecko darem powierzonym
> Nie tylko.
Tylko. Bo jeśli za coś płacimy, mamy prawo dostęp reglamentować. Jeśli nie
płacimy - nie mamy.
> Czy twój argument oznacza, ze in vitro powinno być
> dostepne dla każdego? Bo każdy teoretycznie moze współżyc?
Tak. Powinny być regulacje procedur medycznych, ale nie można regulować, kto ma
prawo do rodzicielstwa.
> Oczywiście, ze nie. ALe czy to oznacza, ze absolutnie nie powinniśmy
> się troszczyc o to kto tym rodzicem w wyniku in vitro zostanie?
'My' czyli kto, i co tu oznacza 'troszczyć się'? Możemy i powinniśmy się
troszczyć, i np modlić się, by dzieci (niezależnie od sposobu poczęcia) miały
dobre rodziny. Ale jeśli to oznacza - pani ze specjalnie powołanego urzędu
będzie oglądać, czy kandydaci na in vitro mają czysto w domu, pokój dla dziecka
i robią na pani odpowiednie wrażenie, to dziękuję bardzo.
Nie rozumiem Twojego rozumowania. Ktoś jest płodny - niech płodzi dzieci,
państwu nic do tego. Ktoś jest niepłodny - przyjrzyjmy mu się uważnie, czy nie
patologia. Po mojemu, albo uznajemy, że in vitro jest moralnie dopuszczalne,
albo nie. Jeśli dopuszczalne - to powinno być równe, prawnie, naturalnemu
rodzicielstwu. Którego nikt nie reglamentuje. Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: JUUUUUPIII!!!
chloe30 napisała:
> No wieć mam ileś tam linijek i one mi sie maja zsumowac na dole tak?? I jak
> pisze w tej co ma być suma, pisze tak - =SUMA i potem zaznaczam te linijki co
> mi sie mają zsumowac i daje enter to mi wyskakuje takie coś - !ARG.
> Nosz kurna nie będe 50 faktur ręcznie liczyć, a naszego debilnego księgowego
> nie zapytam jak to zrobić, bo jest gnój.
> HILFE!
Arg- oznacza błąd, musisz kliknąć na znaczek sumy , wpisać wartosci ktore
chcech zsumować i na koncu zaznaczyć pole z liczbami i enter
Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: JUUUUUPIII!!!
karpik1 napisał:
>
>
> Arg- oznacza błąd, musisz kliknąć na znaczek sumy , wpisać wartosci ktore
> chcech zsumować i na koncu zaznaczyć pole z liczbami i enter
...wpisac wartości które chcesz zsumować... - to brzmi dla mnie cholernie
tajemniczo.. mówiłam juz że jestem excelowa noga??? I to lewa noga???
Ale nic sie nie martwcie, jeden inżynierek mi pomógł.
A Karpikowi dzięki - ale ja za gupia żeby pojąć :DDDDDDDDDD
Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: Po suchych trupkach iluzyjnych begonii.
jottka napisała
słowo 'argument' oznacza mniej więcej 'opinia, którą wypowiadam zgodnie ze swoim przeświadczeniem, ale którą mój rozmówca może zweryfikować, posługując się narzędziami istniejącymi niezależnie ode mnie'.
Zapalczywie dodam, jako ten czupurny w dżinsie, że tak jest! Cały czas coś takiego chodziło mi po głowie! No i masz, ja się od paru postów męczę, żeby wskazać tę różnicę, która uniemożliwia dziewczynom porozumienia, a tu, o, nadchodzi Jottka i wskazuje.
Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: TONĄCY i BRZYTWA
do cygnusa
Nie chodzi o trud chodzi o brak mozliwości.
Nie rozumien co znaczy argument rządzenia, ale może pani Polakowska wie. Pani
Polakowska przedstawiła już wyborcom z kim chce to osiągnąć i współpracować.
Grzesik, skompromitowany syropem burmistrz, a do tego dojdą pewnie swat Sabij i
jeszcze ktoś z rodziny. Program przyjaznej gminu to kompromitacja. Nie widzę to
żadnej wizji, co najwyżej chciejstwo. Była szansa wreszcie poukładąc stosunki z
prezesem spółdzielni, ale ona woli trzymać się wypalonego układu. Ja wziołem
udział w wyborach cztery lata temu. Głosowałem na tę pania do powiatu jako
prawicę, a potem ta pani mnie oszukała i zrobiła wicestarostą Grzesika. Ja juz
oceniłem trafnosc tego wybotru i wyciagam wnioski, nigdy więcej nie dam się
przez nią oszukać i omamić. Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: Mamy w Polsce baby boom
Argument zupełnie nie na miejscu.
Po pierwsze dlatego, że ISTNIEJE instytucja uznania dziecka przez ojca
niebędącego mężem matki, a nawet techniczne możliwości weryfikacji genetycznej
ojcostwa jeszcze przed urodzeniem dziecka.
A po drugie dlatego, że NAWET gdyby "po pierwsze" nie istniało, to de facto
takie prawo nie tyle wprowadzałoby dyskryminację ludzi w wolnych związkach, ile
OGRANICZAŁO zakres dyskryminacji tylko do tych ludzi. Twój argument oznacza ni
mniej ni więcej "Dyskryminowanie wszystkich mężczyzn jest lepsze, niż
dyskryminowanie niektórych". Otóż ja się z tym nie zgadzam. Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: Dworzec autobusowy to skaza w sercu miasta
Stety niestety dworzec jest potrzebny. Nie widzę sensu przenoszenia PKSu na
peryferia, (tam gdzie jest PKP)...dojazd stamtąd będzie uciążliwy. Nic nie
znaczy argument Sanchezza, że EKIPA PREZYDENTA STRACI WYBORCÓW...bo niestety ale
osoby które dojeżdżają Pks'ami/Transpedami/Busami/Łęcztransami to nie należą
administracyjnie do Miasta Lublin i nie będa tu głosować... Moim zdaniem
wystarczy dogłębna modernizacja terenów od NOVEJ przez parking, postój taksówek,
budynek PKSU, cały dworzec i stanowiska autobusowe, łącznie ze stanowiskami
Łęcztransów oraz tymi kioskami i budkami targowymi wzdłuż ulicy tysiąclecia oraz
parking autobusów i tereny dworca transpedu wraz z ich parkingiem....
Nalezy to zmodernizowac, nadac nowy kształt i formę, tak aby mozna było być
dumnym nie tylko z nietypowego wyglądu tego miejsca ale także jakości przepływu
ruchu autobusowego. Nalezy tez posprzątac i wymienić nawierzchnię oraz dodać
dużo zieleni na miejsce tamtych wyciętych drzew. Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: Drogie "integrowanie się" pierwszoklasistów
a mnie poraża GŁUPOTA (i bezczelność) tego argumentu: że nad Zalewem
Zegrzyńskim integrowaliby się gorzej niż w kurorcie-Juracie....
Bo taki argument oznacza, że pan dyrektor mierzy sprawę swoją miarą - JEMU
fajniej jest w wypasionym otoczeniu Juraty. W końcu jak licealiści jadą się
integrować, to mają być skupieni na sobie nawzajem, a nie na pięknych widokach
i wygodnych pokojach... Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: Kto za Karą Śmierci?
wykrywacz.klamcow napisał:
> Jak wyzej - czlowiek przyzwyczaja sie do "dobrego". Najpierw zwedzi
obwarzanka
> ze straganu, potem wyrwie babci torebke, potem gdy ktos bedzie sie szarpal
przy
>
> wyrywaniu mu portfela to go "stuknie" bez mrugniecia okiem...
>
> Jesli nie zatrzymasz drobnej przestepczosci, nie powstrzymasz tez grubej.
> Innymi slowy kara smierci nie wplynie znaczaco na spadek przestepstw czy
> zabojstw. Problem w skutecznosci, nie wysokosci kar.
Zarowno kara dożywocia jak i kara śmierci są KARĄ, która jest bardziej
skuteczna ..., któż to wie? Jeśli dzisiaj dożywocie nie jest karą skuteczną ...
Wg mnie MOŻLIWOŚĆ orzeczenia kary śmierci w stosunku do zabójcy jest
rodzajem sprawiedliwości moralnej. I nic tu nie znaczy argument przeciwników
jej orzekania, w postaci oświadczenia ze owa kara jest moralnie nie do
przyjęcia, bowiem czyż brak owej zgody nie powinien nieść za sobą (ewentualnej)
moralnej odpowiedzialności za przyszłe ofiary morderstw?
Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: Szef Nacz Izby Lekarskiej za przemocą wobec dzieci
Mówię o tym, co powiedział pan Radziwiłł:
"Wkraczanie przez ideologów wszechobecnego państwa z niczym nieuzasadnioną
pychą własnej nieomylności pomiędzy kochających rodziców i ich dzieci burzy
to, co przez wieki było ostoją najlepszych wartości."
Z tego wynika, że te "najlepsze wartości" to bicie (bo klaps to bicie, tylko
mniejsze).
Pytasz - jakiej słabości? Moim zdaniem zawsze, gdy dajemy klapsa jest to nasza
porażka, bo sam klaps jest wyrazem bezsilności (sama piszesz: ostateczny
argument"). Oznacza, że nie umieliśmy znaleźć lepszego argumentu :) Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: Małysz skacze w Harrachovie
Gość portalu: dioti napisał(a):
> Jestem ciekawa, co
> by ci krzykacze zrobili, jakby tak im przypiąć narty i posadzić na
> belce mamuta?
też uważam, że takie krytykanctwo jest gównażerią, ale co to ma być
za argument? Oznacza, że:
1. Nie wolno mi skrytykować Gołoty za ucieczkę z ringu, bo pewnie
sam też bym z niego uciekł.
2. Nie wolno mi skrytykować piłkarzy za porażkę (hipotetyczną) z
Brazylią, bo pewnie też bym przegrał, gdybym musiał z nią grać z
kolegami.
3. Nie wolno mi skrytykować Kubicy za błąd na torze, bo wyścigu F1
raczej bym nie wygrał.
4. Nie wolno mi skrytykować książki, bo sam lepszej bym nie napisał.
itd. itp.
Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: Formu dla pieniaczy- zero konkretów !!!!
do voyager747
voyager747 napisał:
Jeśli ktoś wypisuje takie dziwne rzeczy, to sam si
> ę
> niestety naraża na podobne odpowiedzi, nie ma tu nic nowego.Podobnie jest na
> wszystkich forach internetowych.
Jeżeli nawet, to nie upoważnia to do personalnych i prostackich wypowiedzi. A
takich w tym wątku o Neckermannie jest większość.
A że dzieje się tak na innych forach - to też nie argument.
Oznacza raczej akceptację takich zachowań. Agresywnych i chamowatych.
Pozdrawiam,
Misiu Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: AMD ATHLON
Gadasz głupoty koleś.
MS
Znasz takie pojęcia jak fakty i argumenty, może jakieś wytoczysz...
Lepiej sprawdź w co znaczy argument, bo inaczej będziesz gadał typowe dla
pecetowca bzdury
Temat: dhcp.conf problem
witam
chce sobie zrobic server do sieci z netem na dhcp. 10 userów miałoby byc
wpisanych do dhcp po macach i mieli by miec swoje ip kazdy jednak problem
wystapił przy dhcp.conf , cos tu nie gra a konfigurowałem to przy pomocy
wzorów na stronkach gdy robie dhcpd start wyskakuje :
No subnet declaration for start (0.0.0.0).
Please write a subnet declaration in your dhcpd.conf file for the
network segment to which interface start is attached.
a mam dhcp.conf taki
subnet 192.168.1.0
netmask 255.255.255.0 {
range 192.168.1.4 192.168.1.100;
option routers 192.168.1.1;
option subnet-mask 255.255.255.0;
option broadcast-address 192.168.1.255;
default-lease-time 600;
max-lease-time 7200;
}
host user-uno {
hardware ethernet 00:06:4f:03:f9:18;fixed-address 192.168.1.10;
}
co tu jest nie tak z tym subnetem na serwerze mam dwie sieciówki eth1 z IP
zewnetrznym i jest jako dhcp (iface eth1 inet dhcp) i
eth0 jako wewntzretny 192.168.1.0
iface eth0 inet static
address 192.168.1.1
netmask 255.255.255.0
network 192.168.1.0
broadcast 192.168.1.255
prosze o pomoc
wielkie dzięki
Konfig z tego co widze jest OK, problem z uruchamianiem DHCP.
Uruchom go poprzez "dhcpd arg", gdzie "arg" oznacza karte sieciowa na ktorej
chcesz postawic dhcp.
#KS
Temat: GLQuake, Mediator, Voodoo i rozdzielczości
Więc Sat, 19 Jan 2002 10:26:31 +0100, Robin <ro@mago.plpisze:
| Dyskutujesz o czyms, czego NIE ZNASZ,
| Ty jestes expertem jak widze...
Gralem. Widzialem. Ty teoretyzujesz.
Jesteś ślepy. Pisałem: "Nie, widziałem". Czyli: 'Nie, nie grałem - ale widziałem'.
Tekstu pisanego nie rozumiesz?
I nie, nie zagram. Nigdy nie grałem, nie gram i nie będę grał.
| Nie zapomnij dodac 'encyklopedycznych'. Wiesz, zglos sie z tym gdzies, bo
| moze ci wszyscy
| naukowcy nie wiedza ze cos sie zmienilo i trzeba poprawiac encyklopedie...
Rozumiem, ze encyklopedie juz znasz. Teraz pozostaje CI zagrac i porownac
teorie z praktyka. Sadzac po dojrzalosci odpowiedzi o sexie pewnie tez tylko
czytales?
Tak dziecko, tak... Głodnemu chleb na myśli?
Tobie za to tylko gry zostały...
| ktore nijak sie maja do tematu.
| Maja, maja... tylko ty widzisz jakies zaleznosci pomiedzy renderowaniem 30
| klatek a wyswietlaniem 30 klatek.
A nie ma takiej?
ZROZUM o co chodzi, a nie odpowiadaj tylko na słowa. MYŚL!
| Taka 'betonowa' postawa po prostu mnie oslabia.
| Oczywiscie sam prawdopodobnie swojej betonowej postawy nie widzisz. Mimo
| iz juz kilka osob ci
| mowilo ze racji nie masz... Kto tu jest betonem?
Ten, kto nawet nie stara sie sprawdzic w praktyce tego, z czym wojuje.
Nie musze grać, żeby to sprawdzić. Jeśli nie dociera do ciebie to, że widziałem te gierki
i całą otoczke to trudno.
Jestes z ginacego gatunku amigowcow-rulezowcow (moja maszyna tego nie
potrafi, wiec to jest zbedne...).
Jeszcze raz apeluje o argumenty.
Amiga też potrafi. Moja też potrafi. Może idź stąd lepiej, bo widze że coś chyba Amigi
nie masz. W ogóle to do szkoły, potem do książek, potem na jakieś wykłady o technikach
wyświetlania obrazu, potem możesz wrócić i MOŻE podyskutujemy.
Na razie proponuje przejrzeć to co już napisałem, w poszukiwaniu argumentów - może wcześniej
POCZYTAJ co to znaczy argument.
Temat: Atkins Zombies
hmm... widze poziom jezyka cos jak z kursu "learn english through
penpals"?
a fuuuu, nieuadnie kolezanko............
Prosze, wroc do obu definicji. Przeczytaj je dokladnie. Wiesz. To pewnie
tak
dla Ciebie jakbys po chinsku czytala. inne znaczki to juz co innego
znacza.
"This process of lipolysis begins when the body enters the state of
ketosis
". Jezeli kolezanka chciala byc tak dokladna to jedyna roznice ktora mozna
zauwazyc ze lipoliza to proces a ketoza to stan organizmu. Jednak jezeli
pokrywaja sie one, to.... no i szczegolnie zobacz sobie REFERENCES pod
haslem Ketosis (znaczy sie najpierw radze Ci sie odwolac do slownika w
celu
sprawdzenia slowa 'references'). jest to strona Lipolysis and Ketosis (
http://atkins.com/helpatkins/faqs/faqlipolysis/ ), ktorej pierwsze zdanie
brzmi "Ketosis is really a shortening of the term lipolysis/ketosis"*. .
Te
dwa terminy w swiecie "niskoweglowodanowcow" sa uzywane zamiennie (czesto
"lacznie" - ketosis/lipolysis), czlowiek, ktory przyczynil sie do ich
popularyzacji (Atkins) podkresla, ze oznaczaja one to samo. W Stanach
paski
do mierzenia ketozy to " ketosis/lipolysis strips".
Bardzo milo, ze jestes adwokatem troche mniej rozgarnietej kolezanki ale
jej
reakcja " Lipoliza = ketoza? To stawia wiele rzeczy w nowym świetle... "
wskazuje na fakt, ze do ZADNEJ z powyzszych definicji Ona nie doszla. Nie
wykluczam jednak, ze pobieznie przestudiowala ksiazke Dr Atkinsa (z
naciskiem na pobieznie). Jednakze jej reakcja jest rowna tej ktora
przyrownywalaby dieta Atkinsa do diety... conajmniej wegetarianskiej.
hmmmm tak czy siak jedno jest stanem drugie procesem, czyli jedno jest
elementem drugiego....
to ze atkins i ludzie w usa uzywaja tego zamiennie to nie jest zaden
argument, oznacza tylko tyle ze nie kumaja roznicy miedy stanem a procesem,
gorzej bo ty tez nie kumasz i jeszcze publicznie sie do tego
przyznajesz....widzisz znajomosc angielskiego nawet na wysokim poziomie
czasem nie wystarcza do ogarniecia niektorych pojec....
a atkins powinien sie w grobie czerwienic ze wstydu ze takich pojec nie
odroznia, bo to tak jakby ktos powiedzial:
" a tak cukrzyca, tak hipoglikemia wszystko jedno to to samo......"
zatem radze zastanowic sie nad wlasnym rozgranieciem, i pomyslec czym sie
roznic stan od procesu......
aducha
Temat: Potępiono Sejm i polskie władze. "Roszczenia te...
Kolec w eurodupie
Takie są skutki majstrowania nad historią. Inni też to umieją.
Skąd więc to zdziwienie.
Nie będę się wymądrzał, oddam głos Mistrzowi:
Kolec w eurodupie
Przestań pytać, co Europa daje Polsce. Zapytaj, co Polska daje Europie. Otóż niemało: fałszowane oscypki, próżnego Buzka, kiszone ogórki, do których nie można się przyczepić, i pretensje o wszystko do wszystkich sąsiadów. Przez co Polskę traktuje się jako nerwowo chorego członka europejskiej rodziny, z którym obchodzić się należy z niezwykłą delikatnością. Szaleje on z byle powodu, wciąż trzeba mu więc podawać środki na uspokojenie.
Krótki kurs historii Polski: w XVIII w. Polska była krajem schyłkowym, po I wojnie buforowym, po II wojnie marionetkowym, a teraz operetkowym*.
W wewnątrzniemieckich sporach karci się przeciwników zarzucając im stosowanie „polskich argumentów”. Pojęcie „polski argument” wyparło u Niemców określenia „polska gospodarka” albo „polski parlament” – synonimy burdelu. „Polski argument” oznacza idiotyzm, ale szczególnej odmiany. Taki, który nie uwzględnia punktu widzenia adwersarza, pomija jego racje.
Polska prasa i rząd rozdarły się, jak gdyby pani Steinbach przyjechała i zrobiła kupę na Grobie Nieznanego Żołnierza. Powód: we Lwowie szef ukraińskiej bezpieki Walentin Naliwajczenko, wymieniając gnębicieli narodu ukraińskiego, zrównał polską policję przedwojenną z NKWD i gestapo. Ta policja wspomagana przez wojsko spacyfikowała prawie 1000 wsi ukraińskich w Galicji Wschodniej, odbierała lub paliła cerkwie, tysiącami zamykała ukraińskich narodowców i liczne szkoły. Polski MSZ mówi, że to była reakcja na ukraiński terror, mając na myśli np. zabójstwa Hołówki, Pierackiego. Jednak gestapo w okupowanej Polsce też twierdziło, że reaguje na terror polskich bandytów, czyli konspiratorów i partyzantów. Przy tym gestapo nie tępiło zbytnio ukraińskich nacjonalistów. Niemieckie wojowanie z ukraińską partyzantką było na okupowanej przez Hitlera zachodniej Ukrainie częścią walki wszystkich ze wszystkimi.
dalej:
www.nie.com.pl/art21226.htm
Polska katownia
Za co Ukrainiec nas kocha.
www.nie.com.pl/art21250.htm Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: Po suchych trupkach iluzyjnych begonii.
definicje pojęć
otóż jest to bardzo wygodna rzecz, jeśli chce się faktycznie porozmawiać:)
najkrócej mówiąc - trzeba ustalić, co rozumiemy pod pojęciem iks czy igrek,
jeżeli chcemy się wzajem rozumieć, a nie mówić równolegle z coraz większym
poczuciem krzywdy bądź furii.
słusznie szprota pisała o rozróżnieniu porządku rozmowy 'grupy wsparcia' i
porządku dyskusyjnego. w tym drugim zaś słowo 'argument' oznacza mniej więcej
'opinia, którą wypowiadam zgodnie ze swoim przeświadczeniem, ale którą mój
rozmówca może zweryfikować, posługując się narzędziami istniejącymi niezależnie
ode mnie'. czyli jeśli np. piszę, że ktoś nie zna ortografii polskiej, to można
to sprawdzić, zaglądając w tekst i widząc np. 'krul', 'szkoua' i inne takie
wykwity. jeśli jednak piszę 'ktoś jest dobrym pisarzem, gdyż tak czuję', to, że
tak powiem, ściana, dyskusja się nie rozwinie, bo mój rozmówca ani nikt inny nie
dysponuje narzędziem, które umożliwiłoby sprawdzenie jakości mojego czucia:)
dyskusja, w której chcemy dojść do wspólnych wniosków, zakłada wymianę takich
właśnie sprawdzalnych argumentów i o tym pisała dakota, domagając się konkretów.
czyli jeśli piszemy 'podoba mi się prowadzenie fabuły', to dodajemy na przykład
'krótkie i zwarte zarysowanie konfliktu, trzy gwałtowne zwroty akcji, piękna
kulminacja splatająca wszystkie wprowadzone wątki' - i to jest weryfikowalne,
niezależnie od tego, czy uważamy dakotę za despotyczną wiedźmę, czy też nie.
tego wymagają reguły gry w dyskusję.
a już zupełnie w kwestii technicznej - dobrze jest ułatwiać życie rozmówcy
(czytelniczce) i na przykład dzielić tekst na akapity, bo strumień świadomości
strasznie ciężko się czyta i łatwo cenną myśl utracić:) Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: nasi "koledzy z ggg" zabanowali mnie
ach, wytlumacz mi jeszcze coz to znaczy "argument intelektu" :)) bo chyba nie
istnieje w jezyku polskim taki zwiazek frazeologiczny, piko i awangardo forum.
Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: Studio TVP na Ducha Świętego
Gość portalu: ? napisał(a):
> Po jaka cholere zmienili godzine emisji.Niedziela jest beznadziejna/
niestety, mniejsza ogladalnosc oznacza argument słabosci Torunia...
czyzby sie tego bano w TVB? Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: PO wciąż atakuje ekipę Dutkiewicza za stadion
sorki, ja zadnych argumentow nie uzywam... walisz glupa, czy nim po
prostu jestes? jesli nie rozumiesz, co znaczy argument, to znaczy,
zes przyglup! Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: od 1 maja czeka nas nowa rzeczywistość :(((
Przecież Karwan wysyła meble za granicę już od dawna, to chyba spełniają jakieś
normy europejskie PRAWDA.
Swoją drogą tysiak to coś chyba znaczy, argument banalny ale chyba dobry tanie
samochody używane.
Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: proponuję ignorować wypowiedzi Jacka
proponuję ignorować wypowiedzi Jacka
popieram - nie rozumiesz, nie czytaj
sprawdz w slowniku, co znaczy 'argument' i 'sensowny'
Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: Kupa poszła do sądu
Twój argument oznacza tylko tyle, że dokładnie rozumiesz temat ale go olewasz. I
właśnie to jest do piętnowania. Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: Kim są polscy zwolennicy wojny z Irakiem?
jakos nie moge sie dopatrzec w twoich postach chocby sladu czegokolwiek, co
możnaby potraktowac jako "argument" - jesli w ogole wiesz, co to znaczy
argument i kim był Schopenhauer Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: prośba, pytanie - dotyczy leczenia u psychologa
Stwierdzenie ze rece opadaja Elzbieto007 to nie jest argument,
oznacza ich brak.
Serdeczne pozdrowienia. Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: __declspec( property( get=..., put=...)) declarator
"Mariusz Jankowicz" <mari@entropia.com.plwrote:
| !!!!????
| Czy te sztachety oznaczaja jakis merytoryczny argument ?.
To oznaczło moje zdziwienie... No wiesz ludzie tak czasem piszą na
grupach...
Równie dobrze mógłbym zapytać czy zdanie "Czy te sztachety oznaczaja jakis
merytoryczny argument ?."oznacza jakiś merytoryczny argument?
To jest zdanie pytajace majace za cel powrot do argumentow :)
Jak widac nasze cele sa rozbiezne
Jeden lubi argumenty a inny lubi stawiac sztachety
| Po pierwsze nie jest realizowany zgodnie ze sztuka i nie bedzie bo C++
| daleko do hermetycznosci np Smalltalka.
Kto nie jest realizowany? Ja miałem na myśli, że gdyby PROGRAM był
napisany
zgodnie ze sztuką, a nie kompilator wymyślony, tak trudno to zrozumieć?
Jesli jezyk ma jakies niedostatki to trzeba je wlasnym intelektem
niwelowac,
tak trudno to zrozumieć?
Taa.
To jest dazenie do nieuronienia kropli czerpiac wode sitem
Jesli jezyk pozwala na dostep do atrybutow obiektow w takim
zakresie jak C++ to po prostu zadnym szczytnym nawolywaniem
sie nei spowoduje naprawienia tej sytuacji.
/co inego np Smalltalk gdzie atrybuty sa privatne i nei moga byc inne/
Pomoc moga jedynei nowe mechanizmy jezyka.
Wlasnie w rodzaju property.
Najgorsza rzecz ktora opuscil komitet ANSI standardu C++
to sa wlasnie propertys
Kompletnie neizrozumiale dlaczego.
A po drugie czymze ze innym jest property jak nie po prostu metoda
| tyle ze o prostrzej (naturalnej) skladni uzycia ?.
I właśnie o to chodzi. Ja tylko napisałem, że nie jest jedynym ratunkiem
na
problemy typu "a co będzie jak trzeba będzie zmienić wzzystkie odwołania
do
atrybutu". Dobry styl programowania obiektowego wymaga unikania
bezpośredniego dostępu do atrybutu, tak trudno to zrozumieć?
Caly paradoks bierze sie stad ze w przeciwienstwie do Cibie ja uwazam
propertys za bardzo dobry styl programowania obiektowego.
Lepszy od metod przypisujaco ustawiajacych wartosci atrybutu.
Dlaczego ? Proste. Dlatego ze property to nic innego jak po prostu metoda.
A dlaczego lepsza od zwyklej metody ? Ano dlatego ze posiada bardziej
naturalna
przez co mniej nadmiarowa skladnie i co wazneijsze w przeciwienstwie do
metod pozwalajaca na zmiane kodu wylacznei w jednym meijscu
w czestej sytuacji gdy sie chce zastapic "zwykle" przypiasnei atrybutu
przez metode go "liczaca". Koniec kropka.
| A wiec property _zbliza_ do tej sztuki a nie oddala
Nigdzie nie napisałem , że oddala...
| Pozostane wiec przy swoim zdaniu ze property powinno sie stosowac
| jak najczesciej bo posiadaja wlasciwie same zalety szczegolnie cenne
| w "realnym" programowaniu.
A ja przy swoim, ze property powinno sie uzywac tam gdzie jest to
przydatne
i uzasadnione - a nie na "hura-wszedzie"
No to wskaz mi miejsce gdzie jego uzywanie jest neiuzasadnione i szkodliwe ?
Ja takiego nie widze. Przejdz moze wreszcie do konkretow i argumentow
EOT, nie ma sensu tego ciagnąć, bo jakieś emocje zasłaniają Ci sens moich
postów.
Emocje ? Nie zartuj, A jak juz to raczej te wskazane dla zdrowia (dobry
humor)
Po prostu brak jak na razie argumentow w Twoich postach
Temat: Prawda o C++
On Thu, 21 Jan 1999, Michal Mosiewicz wrote:
| Jeśli chcemy referencje na referencje / wskaźniki na wskaźniki (a ja chcę
| - żeby implementacja listy mogła dostać argument "gdzie podłączyć następny
| element" - inaczej robi się sztuczne ograniczenie), to nie wystarczą
| osobne operatory na podstawienia i porównania adresów i wartości,
Tego zdania to już zupełnie nie rozumiem. Przecież żadna implementacja
listy absolutnie nie wymaga żadnych wskaźników. Na przykład w Javie
możesz sobie po prostu napisać:
Dysklejmer: Nie znam Javy, mam tylko szczątkowe informacje o niej.
//Lista jednokierunkowa
class ObiektListowy {
ObiektListowy nastepnik;
....
public ObiektListowy nastepny() {
return nastepnik;
}
public ObiektListowy podlacz(ObiektListowy o) {
ObiektListowy r = nastepnik;
nastepnik = o;
return r;
}
}
Z powyższej składni wynika, że nie da się zawrzeć jednego obiektu wewnątrz
drugiego. Można najwyżej umieścić referencję do niego. O ile następnik
mógłby być referencją albo wskaźnikiem, o tyle właściwe dane elementu
listy są w naturalny sposób częścią tego elementu, a nie są tylko do niego
podłączone.
Dla mnie to jest sztuczne ograniczenie, które na dodatek odbija się na
efektywności (dodatkowe pośrednie odwołanie do pamięci, większa zajętość
pamięci (dla wskaźnika oraz techniczne struktury sterty dla dodatkowego
obiektu)).
Z powyższej składni wynika, że operator = tworzy nową referencję, a nie
kopiuje obiektu. Czy tak samo jest dla liczb całkowitych?
* Jeśli tak, to to musi być bardzo nieefektywne. Przy każdej operacji
typu a=b+c obiekt jest niszczony i tworzony na nowo.
* Jeśli nie, to znaczy, że pewne typy wbudowane pracują na innych prawach
niż wszystkie typy definiowane przez użytkownika (AFAIK właśnie tak jest
w Javie). Dla mnie to jest nienormalne z założenia.
W każdym razie wygląda na to, że w Javie nie ma referencji, przynajmniej
dla typów definiowanych przez użytkownika. Są same wskaźniki! Tyle że tego
na oko nie widać, bo każda funkcja oczekuje tych wskaźników i wskazywane
obiekty same się zwalniają.
Czy może być prostszy kod? Nie rozumiem zupełnie co to znaczy,
| argument, "gdzie podłaczyć następny element"<< ale jeśli chodzi Ci o
to, żeby wskazywać na jakiś element listy, to nie potrzebne są żadne
referencje na referencje, tylko po prostu referencja do tego elementu
listy.
Nie wskazywać element, tylko wskazywać miejsce, w które należy wstawić
nowy element.
Załóżmy, że chcę zdefiniować operację przypisz, która działa jak operator
przypisania, tzn.
a.przypisz (b);
jest dokładnie równoważne
a = b;
albo drugą wersję, która jest równoważna
b = a;
W szczególności jeśli dla pierwszej wersji wcześniej było c = a (a dla
drugiej c = b), to teraz wartość c ma się nie zmienić (mam nadzieję, że
dobrze rozumiem znaczenie = w Javie, której nie znam). Jak to zrobić?
Temat: GLQuake, Mediator, Voodoo i rozdzielczości
Witam
Użytkownik "Tomasz 'BloodMan' Tomkowiak" <blood@amiga.fdns.netnapisał w
wiadomości
Więc Sat, 19 Jan 2002 10:26:31 +0100, Robin <ro@mago.plpisze:
| | Dyskutujesz o czyms, czego NIE ZNASZ,
| Ty jestes expertem jak widze...
| Gralem. Widzialem. Ty teoretyzujesz.
Jesteś ślepy. Pisałem: "Nie, widziałem". Czyli: 'Nie, nie grałem - ale
widziałem'.
Tekstu pisanego nie rozumiesz?
I nie, nie zagram. Nigdy nie grałem, nie gram i nie będę grał.
To Ty jestes slepy. Pisalem ' zagraj, to poczujesz roznice'. Zobacz !=
zagraj.
BTW: roznica miedzy 30fps a 100 jest widoczna nawet bez grania...Ja ja
widze, a Ty nie - skad wiec wniosek, ze to JA z nas dwoch jestem tym slepym?
| Nie zapomnij dodac 'encyklopedycznych'. Wiesz, zglos sie z tym gdzies,
bo
| moze ci wszyscy
| naukowcy nie wiedza ze cos sie zmienilo i trzeba poprawiac
encyklopedie...
| Rozumiem, ze encyklopedie juz znasz. Teraz pozostaje CI zagrac i
porownac
| teorie z praktyka. Sadzac po dojrzalosci odpowiedzi o sexie pewnie tez
tylko
| czytales?
Tak dziecko, tak... Głodnemu chleb na myśli?
Tobie za to tylko gry zostały...
To sie robi zenujace.
| | ktore nijak sie maja do tematu.
| Maja, maja... tylko ty widzisz jakies zaleznosci pomiedzy renderowaniem
30
| klatek a wyswietlaniem 30 klatek.
| A nie ma takiej?
ZROZUM o co chodzi, a nie odpowiadaj tylko na słowa. MYŚL!
?
| | Taka 'betonowa' postawa po prostu mnie oslabia.
| Oczywiscie sam prawdopodobnie swojej betonowej postawy nie widzisz.
Mimo
| iz juz kilka osob ci
| mowilo ze racji nie masz... Kto tu jest betonem?
| Ten, kto nawet nie stara sie sprawdzic w praktyce tego, z czym wojuje.
Nie musze grać, żeby to sprawdzić. Jeśli nie dociera do ciebie to, że
widziałem te gierki
i całą otoczke to trudno.
Tak jak mowilem - seks tez pewnie widziales na filmie i w zyciu ie
sprobujesz. Coz, to Twoja strata.
| Jestes z ginacego gatunku amigowcow-rulezowcow (moja maszyna tego nie
| potrafi, wiec to jest zbedne...).
| Jeszcze raz apeluje o argumenty.
Amiga też potrafi. Moja też potrafi.
Ooo! Mozesz to rozwinac?
Może idź stąd lepiej, bo widze że coś chyba Amigi
nie masz.
A co to ma do rzeczy? Pojde, jak mi sie znudzi.
W ogóle to do szkoły, potem do książek, potem na jakieś wykłady o
technikach
wyświetlania obrazu, potem możesz wrócić i MOŻE podyskutujemy.
Jak na razie to Ty stoisz pod sciana w tej niby dyskusji...Przestan zanizac
poziom i sprawdz w praktyce to, czego z takim uporem bronisz.
Na razie proponuje przejrzeć to co już napisałem, w poszukiwaniu
argumentów - może wcześniej
POCZYTAJ co to znaczy argument.
Przejrzalem. Twoje jedyne argumenty to:
a) nie majace zwiazku z tematem dane encyklopedyczne
b) widziales, jak ktos gra (sic!)
Robin
PS: moze zamiast BloodMan powinienes uzywac BlindMan?
Temat: Ślub humanistyczny dwóch lesbijek
heretic_969 napisał:
> > Jak to moze skrzywic dziecko?
>
> No i to zupełnie wystarczy. Dziecko będzie dorastało z
przekonaniem, że to
> normalne, że dwóch mężczyzn się pieści i całuje. Podczas gdy
normą jest jednak
> zachowanie zupełnie inne - chłopcy w szkole (i nie tylko)
rywalizują ze sobą,
> wyzywają się, biją. Ten dzieciak po prostu może być kaleką -
kolega go popchnie
> a on co, zacznie się do niego przytulać?
No wez no :)
Przeciez i heterycki ojciec piesci i caluje swojego synka. Co nie
oznacza, ze tenze chlopiec nie bedzie umial sie bic czy bedzie sie
przytulal do kazdego doroslego mezczyzny.
Ja np umialam sie bic, bo ojciec sie ze mna i moja siostra w to
bawil. Uczyl nas, ze poinnysmy miec lekko ugiete nogi, byc
pochylone do przodu, zeby pamietac o chronieniu twarzy i takie tam.
> Poza tym obserwowanie takich przytuleń i pocałunków przez 20 lat
dorastania
> spokojnie może odcisnąć swoje piętno też i na sferze seksualnej.
Jak do tej pory to ja wrzucilam ci kilka linkow z dowodami. Moze
laskawie znajdz jakies wiarygodne (czyli nade wszystko
pozareligijne) zrodlo z dowodami. 'Moze' to za malo na argument.
Heterycy nie
> zaczynają od pornografii, oni też obserwują, jak to inne
dziewczyny i chłopcy
> trzymają się za ręce, całują, pieszczą.
Przeciez wychowywane w homo-rodzinie dziecko - tak zreszta jak i
wychowywane przez samotnego rodzica - ma kontakt ze znaczacymi
osobami obu plci. Wujami, ciotkami, babciami, dziadkami, rodzicami
biologicznymi, przyjaciolmi rodziny itd.
> Dlatego, że jedno jest prawidłowym zachowaniem
Zapytany o powod twojej niecheci podajesz caly czas dyskusyjne,
ultrasubiektywne kryteria. A to 'nienormalnosc', a
to 'prawidlowosc' i takie w tym stylu. A ja prosze o konkrety.
KWykrztuśże jakis wreszcie.
a drugie jest upośledzeniem,
> które w dodatku pociąga ze sobą niezwykle szkodliwy styl życia.
Polecam:
>
en.wikipedia.org/wiki/Homosexuality#AIDS.2C_STDs_and_other_health_is
sues
Pozytynym stac sie moze rowniez heteryk, a nawet parumiesieczne
dziecko. I czy twoj argument oznacza, ze w czasach sprzed AIDS gej
byl ok?
> > Nie jestem zwolenniczka homorodzin. Jestem zdania, ze jesli
dwoje
> > ludzi sie kocha i chce pobrac, i nikogo tym nie krzywdzi, to
> > powinni miec do tego prawo.
>
> Przecież prawo do adopcji też popierasz.
Popieram prawo do adopcji dla zdrowych psychicznie _ludzi_.
> Same uprzedzenia to za mało, ale, jak sama się już zorientowałaś,
wątpliwości
> jest mnóstwo.
Z wymiany z toba zorientowalam sie, ze uzasadnionych watpliwosci
nie ma zadnych, sa natomiast obrzydzenie, uprzedzenia i stereotypy.
A historię tworzą ludzkie działania, więc czemu niby nie dałoby
> się zmienić jej biegu?
Bo geje i ich zycie nikomu tak naprawde nie wadza.
A ze stali sie wspoleczesnymi cyklistami i masonami to inna sprawa.
Znajdzie sie inna 'wszystkiemu winna' grupa, koltuny popuszcza
gejom i zajma sie blizej - bo ja wiem - muzulmanami np.
> > Uwazasz, ze to, co nienormalne jest z definicji zle?
>
> Nie, ale niewątpliwie niesie ze sobą wiele problemów.
Konkrecik? Albo jesli 'wiele' to najlepiej wiele konkrecikow.
> > Chodzilo mi jedynie o wykazanie, ze nie zawsze to, co glosi
> > wiekszosc jest sluszne i dobre.
>
> Oczywiście. A czy ja gdziekolwiek powoływałem się na opinie
większości nt.
> homoseksualizmu?
A kto ustala normy, jesli nie wiekszosc?
> > Ty eksperymentujesz z jakimis substancjami? Kiedys kojarzyles o
> > wiele latwiej. POwaznie i bez zlosliwosci pytam.
>
> Nie, nie eksperymentuję. Pisałaś kiedyś pod innym nickiem?
Pisalam i pamietam cie. Najpierw miales jazde, ze rodzina to samo
zlo, potem - ze jedyna forma milosci to dwie panny, a teraz to. Na
moje laickie oko masz jakis problem, i to raczej z tych wiekszych.
> Dziękuję. Blogi - choć z pewnością bardzo ciekawe - to jednak
dosyć specyficzne
> źródło. Natomiast, przy wolnym czasie, przejrzę część z tych
badań (o ile będą
> dostępne), ale coś wątpię, by one moje wątpliwości rozwiały.
Ja tez watpie, bo nie chcesz byc przekonany, wiec sobie ewentualny
dysonas poznawczy jakos wyjasnisz. Ciekawe czemu.
Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: Ślub humanistyczny dwóch lesbijek
> Przeciez i heterycki ojciec piesci i caluje swojego synka. Co nie
> oznacza, ze tenze chlopiec nie bedzie umial sie bic czy bedzie sie
> przytulal do kazdego doroslego mezczyzny.
Oj, coś mi się zdaje, że nie wiesz o czym mówisz. Jesteś kobietą, więc byłaś
pieszczona przez tatusia.
Poza tym, jeżeli już, to dla dziecka miłość rodzica jest naturalna. Nie jest
natomiast w ogóle naturalne, by miłowali się dwaj dorośli mężczyźni.
> Jak do tej pory to ja wrzucilam ci kilka linkow z dowodami. Moze
> laskawie znajdz jakies wiarygodne (czyli nade wszystko
> pozareligijne) zrodlo z dowodami. 'Moze' to za malo na argument.
Wrzuciłaś. No i co z tego? Tylko potwierdziło się to, co już dawno uważałem - że
jest ideologia a nie dowody.
Wymagasz też dowodów ode mnie... ale to na takich jak Ty spoczywa ciężar dowodu,
bo to wy chcecie zmienić kształt rodzin i eksperymentować na dzieciach, nie ja.
> Przeciez wychowywane w homo-rodzinie dziecko - tak zreszta jak i
> wychowywane przez samotnego rodzica - ma kontakt ze znaczacymi
> osobami obu plci. Wujami, ciotkami, babciami, dziadkami, rodzicami
> biologicznymi, przyjaciolmi rodziny itd.
Ma. No i? Czym innym jest kontakt "co pewien czas" a czym innym permanentne
przebywanie pod jednym dachem.
> Zapytany o powod twojej niecheci podajesz caly czas dyskusyjne,
> ultrasubiektywne kryteria. A to 'nienormalnosc', a
> to 'prawidlowosc' i takie w tym stylu. A ja prosze o konkrety.
Przykro mi, ale nienormalność homoseksualizmu i prawidłowość heteroseksualizmu
to nie są "ultrasubiektywne" ani nawet subiektywne pojęcia. Możesz faktów
zwyczajnie nie akceptować, tak samo jak możesz nie akceptować prawa grawitacji
albo to, że 2+2=4. Ale to nie oznacza, że tych faktów nie ma.
> Pozytynym stac sie moze rowniez heteryk, a nawet parumiesieczne
> dziecko.
Oczywiście, ale liczą się też proporcje. Jeżeli jeden procent społeczeństwa
przyczynia się do połowy zakażeń to coś jest mocno nie tak.
I czy twoj argument oznacza, ze w czasach sprzed AIDS gej
> byl ok?
Nie, bo są też i inne choroby (chociażby te wymienione w linku). I też jakoś
geje częściej je łapią.
> Z wymiany z toba zorientowalam sie, ze uzasadnionych watpliwosci
> nie ma zadnych, sa natomiast obrzydzenie, uprzedzenia i stereotypy.
Cóż, Twoja sprawa. Ja się w ogóle orientować nie musiałem, bo byłem przekonany,
że nie obronisz czegoś, czego nie da się obronić. Które jeszcze badania mam
podważyć?
> A ze stali sie wspoleczesnymi cyklistami i masonami to inna sprawa.
> Znajdzie sie inna 'wszystkiemu winna' grupa, koltuny popuszcza
> gejom i zajma sie blizej - bo ja wiem - muzulmanami np.
Mylisz się. Polacy są narodem tolerancyjnym, dowodzi tego nasza historia. To nie
ich problem, że Tobie się tolerancja z akceptacją i afirmacją myli.
> Pisalam i pamietam cie. Najpierw miales jazde, ze rodzina to samo
> zlo,
Łał, to długo już jesteś na forum. Ja tak pisałem 3 lata temu. Nie zdradzisz mi
swojej dawnej forumowej tożsamości?
Każdy chyba miał kiedyś jakiś flirt z lewactwem. Choć prawdę mówiąc mój stosunek
do instytucji rodziny bynajmniej nie zmienił się o 180 stopni. Tradycjonalistą
nigdy nie będę.
potem - ze jedyna forma milosci to dwie panny, a teraz to.
Ej, z tymi pannami to był żart. Naprawdę nie wiesz, że lesbijskie stosunki
między ładnymi kobietami kręcą wielu facetów?
Na
> moje laickie oko masz jakis problem, i to raczej z tych wiekszych.
Na moje laickie oko traktujesz forum zbyt serio.
> Ja tez watpie, bo nie chcesz byc przekonany, wiec sobie ewentualny
> dysonas poznawczy jakos wyjasnisz.
O nie, moja droga. Tak łatwo to tego nie wytłumaczysz. Nie zaprzeczam, że jestem
naturalnie emocjonalnie zaangażowany po jednej ze stron, ale gdybyś mi
przedstawiła miażdżące dowody, to, być może z wielką nienawiścią, ale na pewno
uznałbym wyższość argumentów zwolenników homo-rodzin (przynajmniej pod tym
względem). Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: Refleksje sprowokowane artykułem w ŚN
Witam,
Gość portalu: miłka napisał(a):
> Poza tym mężczyźni we wszystkich kulturach i wszystkich ras są
> tak samo agresywni, a niektórzy nawet bardziej
Podoba mi się Twój tok rozumowania :)
> forum. Co do psychologów, to wybacz, ale nie mam wiele zaufania do
> ich "wynalazków" (poza może psychologią ewolucyjną, którą ewentualnie można
> uznać już za naukę), szczególnie jeśli dotyczą dziedziny, na której się nie
> znają, tj. biologii.
Natomiast masz, jak widzę zaufanie do biologów, gdy wypowiadają się w zakresie
dziedziny, na której się nie znają tj. psychiki i życia społecznego.
> Poczytaj trochę z genetyki czy antropologii właśnie, z biologii ewolucyjnej,
> a sam przekonasz się jakie to bzdury i nieporadne próby tłumaczenia
> skomplikowanych strategii rozrodczych.
Problem polega na tym, że trzeba jeszcze udowodnić, że mamy do czynienia
ze "skomplikowanymi strategiami rozrodczymi", a nie z czyms innym. Nie
dostrzegasz największej słabości teorii, których bronisz - słabości
aksjomatycznej. Cóż, wpływ ewolucjonizmu na rozwój nauki jest ostatnio bardzo
negatywny - pisałem tu kiedyś dlaczego.
> > www.dvmen.org/dv-118.htm#sentencing
> Nie jest to w porządku odsyłanie polskiego rozmówcy do angielskiego tekstu.
> Tym bardziej, że nie chciało ci się nawet wybrać z tego obszernego materiału
Co to ma być za argument? Jestem naukowcem - 99% tego co czytam jest po
angielsku - bo po polsku jest wydawany tylko ułamek ważnych rzeczy naukowych
robionych na świecie. Jeśli wysuwasz taki argument, oznacza to, że z prawdziwą
nauką do czynienia nigdy nie miałaś - co pozostaje w dużym kontraście z tonem,
jakim się wypowiadasz - "poczytaj to i tamto a zrozumiesz, że...".
Link mówi o różniacach w karaniu - o czym była dyskusja.
> To się może wydawać śmieszne komuś, kto nie zetknął się z biologią
> ewolucyjną.
Raczej komuś, kto nie traktuje biologii ewolucyjnej jako teorii wszechrzeczy.
> Tak, dzieciobójstwo jest domeną kobiet. Robią to, oczywiście najczęściej
> nieświadome prawdziwych przyczyn, kiedy dziecko zagraża w perspektywie ich
> sukcesowi rozrodczemu.
A świstak siedzi i zawija w sreberko (nieświadomie optymalizaując w ten sposób
swój horyzont genetyczny).
> Wracając do tematu, nie zapominaj, że wszystkie zabójstwa dokonane przez
> kobiety to i tak tylko 3% w stosunku do 97% tychże w wykonaniu mężczyzn.
Te proporcje nie są prawdziwe (jest około 10 i 90% w USA).
www.ojp.usdoj.gov/bjs/homicide/gender.htm
BTW: nadal nie wiem, jak biologia ewolucyjna tłumaczy, że Murzyni popełniają
zabójstwa siedem razy częściej niż biali? Ty masz zawsze takie proste i zgrabne
odpowiedzi na wszystkie pytania.
I na koniec dwie rzeczy:
1. Mówienie o męskiej agresji vs. żeńskiej na podstawie np. statysyki morderstw
jest o tyle bez sensu, że porównujemy bardzo drobne odsetki obu populacji.
Męskich zabójców jest ponad dziesieć razy tyle co żeńskich - ale pamiętajmy, że
stanowią oni i tak bardzo drobny ułamek ogółu mężczyzn. Statystyk zwróciłby
uwagę, że wypowiadamy się o rozkładzie bazując na tzw. outlierach (obserwacjach
skrajnych).
2. Agresja sama w sobie nie musi być niczym złym. Wspomniałem w pierwszym moim
poście o potężnej męskiej przewadze w Nagrodach Nobla - to nieprzypadkowe. To,
że mężczyźni są agresywniejsi nie czyni z nich "gorszej czy upośledzonej płci".
Zauważmy też, że współczesne standardy prawa są również wymysłem mężczyzn - czy
to nie dziwne, że ktoś tworzy system oceny, w którym tak kiepsko będzie wypadał?
pozdrawiam,
BD Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: _______________________E._________________________
______________________E.______tam______________
Dobra! Ze mna jak z dzieckiem.
Też Cię lubię, boś nie kameleon, ani piskorz
nadwykształcony a takie gady - jak wiesz - gadki o argumentach za nic mają.
A argumenty, wydawałoby się, w dysputach ludzi jako tako kształconych
kształconych niezbędne, włąsnie takie piskorze maziasto-śliskie czy barwno-
oportunistyczne kameleony nagminnie mylą z krasomówstwem retoryki Dody albo co
gorsza - oratorskimi wytryskami parab'ó'l erudycyjnych Wojewódzkiego!
Kontrargumentów - próżno u nich szukać! Argumentów przeciwnych do podważenia
racji przedstawianych przez oratora - ni śladu!
Hasza głos, który co rusz, w iluż to już watkach tak bezrozumnie i hucpiarsko
wykpiwnanych, nakłania do własciwych metod rozmowy i postępowania z oponentem,
okazał sie tyle już razy głosem wołającego na pustyni.. nie znajdującego wśród
kup miałkiego zgrzytajacego piachu w trybach słów - najmniejszego
śladu "przekrojonego" Kamyczka!
To się wziąłem za draznienienie długimi mazowieckimi bolowymi kreskami
by zmienić naganne postępowanie i antyracje propagowane wulgarnie przez tych
pseudo-oratorów ukrytych za obmierzłą pacyną.
Nadkształceni zbyt wąsko potrzebują drażnienia długokreskowego by pobudzić
nieużywane zwoje i przygotowac ich do wyjasnienia
czym argument jest!
I tak w polityce argument słuzy do walki z opozycja o władzę.
Teraz np. atakują Wrzodaka psudokontrargumentem że kłamie w sprawie ujawnienia
poparcia SLD, PO i PiS złamania Konstytucji i wysłania na smierć 17 polskich
zołnierzy myląc świadomie relacje między jego hasłowo przedstawionym
rozumowaniem a rzeczywistością odpowiadającą co do faktu i liczby prawdzie.
Syntaktycznie biorąc niewłasciwie odnoszą relacje zachodzące między samymi
składnikami rozumowań Wrzodaka i prawnicze meandry zawijkowe
konstytucjonalistów i celowo pomijają relację do adresata rozumowania, który
raz się zająknął zahaczając o prawdę - pamietacie lapsus prezia uzasadnieniu
agresji? Nie? No to znaczy, że za mało kreskowałem ...
_______________________________________obrona suwerenności kraju,
_______________________________________interes ogółu,
_______________________________________solidarność społeczna,
_______________________________________powinności państwa (oprócz podatkowej)
_______________________________________skuteczne i sprawiedliwe prawo
_______________________________________demo...sensu dobra, prawdy i piekna?
_______________________________________unikanie zwyrodnialstwa i upadku
moralnego?
Bo np. w takiej w matematyce argument oznacza albo dziedzinę zmiennej
niezależnej funkcji albo liczbę φ będącą wartością kąta w trygonometrycznym
zapisie liczby zespolonej z = |z|(cos φ + isin φ ...
Zaś w logice (czy np. w prawie) jest to zdanie będące przesłanką dowodu.
Mianem tym określa się również w logice określoną technikę czy konstrukcję
słowną, celem której jest wyjaśnienie jakiegoś problemu.
Wyróżniające mowę danej osoby, ukształtowane pod wpływem jej przynależności
partyjnej, czy tradycji rodzinnej lub politycznej przeszłości rodziców,
wykształcenia - czasem zbyt wąskiego, gustu stylistycznego - bywa oderwanego od
1000-letnich korzeni narodu - słowa rozpoznawcze nie pasują swoimi
makaronizmami, rusycyzmamii czy germanizmami do ducha pięknego polskiego
języka, szargają go i ranią słuchaczy lub czytelników.
Dobra radą, lekiem i terapią w internecie okazało sie na to haszowe kreskowanie
- wiele pacyn znikło a pacyny takie jak hasz"o" czy hasz00 jeśli nawet nie
zanikły okresowo to pojawiajac się zawstydzone uzywają przyzwoitego jezyka.
I jak tu, powiedz! nie kreskować?...........................?
U autorów dzieł literackich ogół idiolektów (jakichś konkretnych cech) składa
się na ich indywidualny styl np. artystyczny. Idiolekt jest więc częścią
składową stylu pisarskiego danego autora.
Zależność języka i idiolektu przedstawia się następująco:
idiolekt Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Temat: Kto za Karą Śmierci?
MO_CCO...
Moje argumenty są rozsypane w całym wątku, ale najwięcej jest w poniższych
postach:
1.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=14115810&a=14119786
2.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=14115810&a=14130947
3.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=14115810&a=14137619
i, tak jak napisałem Krishowi:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=14125861&a=14156577
Przepraszam za tę formę, ale opadłem już z sił pisząc o karze śmierci;)
Jeżeli przeczytasz, to zobaczysz, że jest tam odpowiedź na Twój argument,
zgodnie z którym opowiadający się za karą śmierci biorą na siebie
odpowiedzialność za przyszłe ofiary, jak i na ten, który traktuje o finansach.
Ten ostatni to jakiś Wasz konik. Zdecydowany pogląd sprzeciwiający się karze
śmierci mam wbity w głowę mniej więcej od pięciu lat, ale z tym argumentem nie
spotkałem się do tej pory. Jest dla mnie dość abstrakcyjny, by nie powiedzieć -
demagogiczny, zwłaszcza jeśli ktoś twierdzi, że zaoszczędzone pieniądze pójdą
na biedne dzieci i inne zbożne cele. Co - dodaję od razu - wcale nie oznacza,
że nie jestem materialistą, że nie lubię swoich własnych szeleszczących
banknotów.
Napisałaś:
Zarowno kara dożywocia jak i kara śmierci są KARĄ, która jest bardziej
skuteczna ..., któż to wie?
No właśnie, czytałaś, co o tym napisałem?
Jeśli dzisiaj dożywocie nie jest karą skuteczną ...
Wg mnie MOŻLIWOŚĆ orzeczenia kary śmierci w stosunku do zabójcy jest
rodzajem sprawiedliwości moralnej.
Dlaczego nie może nią być kara dożywotniego więzienia bez możliwości
przedterminowego zwolnienia, wykonywana w warunkach odbiegających od
luksusowych? Wciąż nie mam pewności, czy taka właśnie nie byłaby dotkliwsza dla
skazanego.
I nic tu nie znaczy argument przeciwników
jej orzekania, w postaci oświadczenia ze owa kara jest moralnie nie do
przyjęcia, bowiem czyż brak owej zgody nie powinien nieść za sobą (ewentualnej)
moralnej odpowiedzialności za przyszłe ofiary morderstw?
Skoro kara śmierci nie jest skuteczniejszym straszakiem dla potencjalnych
zabójców, a izolacja sprawcy skazanego na dożywocie trwałaby do końca jego dni -
nie ma takiej odpowiedzialności.
Oprócz wielu motywów skłaniających mnie do bycia ZA wprowadzeniem kary śmierci
do naszego kodeksu, bulwersuje mnie świadomość że m.in. z podatkow np. rodzicow
ofiary utrzymujemy bydlę, z wyrokiem 25 lat pozbawienia wolności, które
w bestialski sposób zamordowało ich dziecko.
Jakie jeszcze motywy skłaniają Cię do bycia za? Przejrzyj wszystkie wiadomoci z tego wtku
Strona 1 z 2 • Wyszukano 88 rezultatw • 1, 2